wtorek, grudnia 10, 2019
   
Text Size

Ku pamięci Wiesława Kazimierczuka

6 lipca 2019 roku mija 25 rocznica nagłej śmierci podczas wykonywania polowania indywidualnego naszego kolegi WIESŁAWA KAZIMIERCZUKA. Ku pamięci przybliżamy historię tego polowania.

W nocy 6 lipca 1994 roku w obwodzie nr 62 na polach Konstantyn  kolega Wiesław Kazimierczuk, członek Koła Łowieckiego nr 48 „Ponowa” we Włodawie, udał się na polowanie na dziki. Pojechał własnym samochodem z kolegą Władysławem.  Na wysokim dębie była usytuowana wysiadka myśliwska. Było już po godzinie 22 gdy z półki tej pada strzał karabinowy. Kolega Władysław po usłyszeniu strzału udaje się  do strzelającego aby sprawdzić do czego oddano strzał i czy był on trafiony. Gdy obaj koledzy zeszli się razem zaczęli poszukiwać w owsie dzika do którego strzelał Wiesław. Baterie w latarkach kończyły żywot. Nagle Wiesław upada twarzą na ziemię, drugi kolega podbiega do niego, obraca na plecy i go podtrzymuje. Próbuje udzielić koledze pierwszej pomocy, reanimuje go. Jednak nie daje to żądanego rezultatu. Bardzo silny udar odbiera życie koledze Wiesławowi.  Nie mieli oni jeszcze wtedy telefonów komórkowych. Nie było jeszcze w naszym rejonie zasięgu sieci telefonii komórkowej. Udzielający pomocy natychmiast pobiegł do samochodu, nie było w nim kluczyków, ponownie wrócił i w kieszeni Wiesława znalazł kluczyki, zabezpieczył też jego sztucer zabierając ze sobą aby nie dostał się w niepowołane ręce. Dojechał do wioski i z telefonu stacjonarnego wezwał pogotowie ratunkowe. Przybyły na miejsce lekarz Andrzej P.  mógł jedynie stwierdzić zgon. Przy tak rozległym udarze nie było żadnej możliwości uratowania chorego. Natychmiast powiadomiono rodzinę, na miejsce przyjechał brat zmarłego, również myśliwy z tego koła. W dniu następnym w odległości około 50 metrów w zbożu znaleziono strzelonego przez kolegę Wiesława dzika. W miejscu tym znajduje się pamiątkowa tablica, którą założyli koledzy Władysław Z. i Tadeusz Ł. w imię pamięci zmarłemu na polowaniu koledze. Tylko dzięki tym kolegom i upamiętnieniu miejsca tablicą, pozostała pamięć o zmarłym tragicznie podczas wykonywania polowania koledze Wiesławie Kazimierczuku. Młodzi myśliwi wykonujący w tym miejscu polowanie widzą tablicę jednak nie znają jej historii. Może ten artykuł przybliży im informacje z dziejów historii naszego koła. (opracowano na podstawie wyjaśnień naocznego świadka)

 

foto. Krzysztof Pączek